Ciasto drożdżowe – mam z nim kilka skojarzeń, po pierwsze uważam je za jedno ze zdrowszych ciast – głównie ze względu na sporą zawartość drożdży (a z nimi i naturalne źródło witaminy D), po drugie, kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy jeździło się na wakacje do babci, a ona raczyła nas przepysznym ciastem i ciepłym mlekiem (gdzieś w powietrzu unosił się piękny i specyficzny zapach) i po trzecie – jako dość trudne w wykonaniu – od zawsze byłam tego zdania, bo nie każdemu ciasto drożdżowe rośnie, jak na drożdżach. Muszą być spełnione pewne warunki, które gwarantują, że pięknie wyrośnie.
Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że ciasto drożdżowe uwielbia ciepło – należy więc zadbać, by składniki, z których będziemy przygotowywać ciasto miały odpowiednią temperaturę – około 20˚C.
Aby ciasto drożdżowe dobrze wyrosło nie należy dodawać do niego zbyt wiele cukru (tylko tyle ile przewiduje przepis), bo jego nadmiar hamuje wzrost drożdży.
Ciasto będzie smaczniejsze i bardziej żółte, jeśli do żółtek dodamy sól i razem je utrzemy.
Ciasto drożdżowe powinno wyrastać pod przykryciem (w ciepłym miejscu) trzy razy. Po raz pierwszy przykrywamy sam rozczyn i zostawiamy do wyrośnięcia, potem przykrywamy wyrobione ciasto i odstawiamy. Trzeci raz ciasto powinno wyrastać pod przykryciem już w momencie wyłożenia go na blaszce.
Aby w cieście drożdżowym nie było zakalca powinniśmy zadbać o to, by temperatura piekarnika nie przekraczała 180-200˚C. Nie można też otwierać piekarnika, zanim ciasto odpowiednio nie stężeje, ani wyjmować ciasta z piekarnika, zaraz po upieczeniu. Lepiej pozostawić je do przestygnięcia w wyłączonym piekarniku.


0