Polski rynek wydawniczy obfituje ostatnio w książki kucharskie, ale na pewno żadna z nich nie jest w stanie zastąpić naszych sprawdzonych i gromadzonych od lat, czasem przekazywanych z pokolenia na pokolenie przepisów. Wycinamy je z czasopism, spisujemy od koleżanek, czy ze stron internetowych, a potem mamy problem, żeby wśród wielu kartek znaleźć tę właściwą, o ile wcześniej gdzieś się nie zgubi, dlatego doskonałym patentem jest założenie własnej domowej książki kucharskiej.
Z powodzeniem wykorzystać można jakiś miły dla oka zeszyt A4, który gromadził będzie nasze tajne receptury. Wystarczy, że ponumerujemy strony i stworzymy sobie w nim spis treści z wykazem przepisów. Przepisy można wpisywać własnoręcznie, dodając rysunki, zdjęcia, komentarze lub wklejać wydrukowane wycięte z gazet, czy książek (choć to ma w sobie znacznie mniej uroku i klimatu). Równie dobrze przepisy wkładać można do segregatora z fiszkami informującymi o konkretnej kategorii przepisu albo do skrzyneczki/pudełka z przepisami.
W sprzedaży istnieją też specjalne zeszyty przeznaczone do prowadzenia zeszytów kulinarnych albo kulinarne okładki na zeszyty.
zeszyt z Pakamery
okładka z Unikalni.pl

W księgarniach można zaopatrzyć się też w notatniki kulinarne w postaci książek, które dają nam możliwość uzupełnienia stron o nasze przepisy. Dodatkowo notatniki wyposażone są w spisy treści i rozdziały segregujące przepisy.
PS. Byłoby bardzo miło, gdybyście zechciały podzielić się zdjęciami Waszych zeszytów z przepisami – chętnie poświęcę im miejsce na Chwili Dla Domu. Zdjęcia nadsyłać można na adres: magda.buraczewska.pl


Gdzie można kupić takie pudełko na przepisy jak pokazane na zdjęciu?